wtorek, 1 listopada 2011

Marta i Adrian historyjka miłosna cześć 2

Adrian wzioł ją za ręke.
-chodzi, biegniemy bo zaraz ktoś Nas zobaczy.
Marta wpatrzona w Niego odpowiedziała
-Dobrze .
-3maj się mocno.
Powiedział Adrian , a Marta ścisneła Jego ręke tak mocno jakby on miał zaraz uciec od Niej.
Pomimo że Adriana to troche bolało , uśmiechął się jak zawsze i powiedział
-biegniemy.
Gdy już byli poza szkołą Adrian nagle zwolnił i przytulił od tyłu Marte,
i wyszeptał 'chodzi pokaże Ci coś'.
Marta się uśmiechneła, Adrian ją złapał i pociągął nad górke.
Było tam ogormne drzewo i recznie robiona huśtawka,
były tam bardzo piękne widoki,
Marta nie wiedziała co powiedzieć
Pomimo że Adrian powiedział
-Nic nie mów tylko podziwiaj.
Marta usiadła pod drzewem, Adrian do Niej dołończył,
wtulili się w siebie,
Nagle zza drzewa pojawili się koledzy Adriana,
Zaczeli krzyczeć i pytać co On tu z nią robi.
On powiedział że nic takiego , Maciek jeden z nich wpadł na pomysł,
polegał na tym że wezmą Marte do opuszczonego budynku ,
który był niedaleko.
Adrian krzyczał że mają Marte zostawić , łzy w oczach miał ,
ale dwuch z nich trzymało Go,
Marta pomimo że się szarpała ciagneli ją w strone budynku coraz mocniej
bała się bo niewiedziała co ją czeka.
Jak już weszli do budynku Adrian próbował uciec
później sami go wypuścili bo i tak był budynek zamknięty.
Gdy był prz drzwiach próbując je otworzyć usłyszał krzyki ,to była Marta.
Maciek podszedł do Marty i zaczoł powoli rozbierać ,
Ona krzyczała żeby przestał, chciała się uwlonić ale jego koledzy byli za śilnij.
Wiedziała że się nie wydostanie , zaczeła płakać, jeden z chłopaków włończył kamere w telefonie,
zaczeła piszceć myśląc że ktoś będzie przechodził i pomoże Jej.
Adrian zaóważył okno otwarte i wdrapał się,
szedł za głosem Marty i zaóważył co jego kolega zamieża zrobić,
wtedy nie patrzał ile ich tam jest Tylko walnoł go porządnie aż upadł reszta się przestraszyła i uciekła.
Marta stała tam i się patrzyła na Adriana , on patrzył jej w oczy i tylko w oczy pomimo że była goła.
Szybko się ubrała , On ją wzioł za ręke i uciekli z tamtąd, chcieli najszypciej wyjść z tego budynka bo  sie brzydzili tym miejscem. Pobiegli w strone domu Adriana bo nikog tam nie było , a Marty rodzice nie mogli jej tak zobaczyć.


Część 3 wkrótce<3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz